poniedziałek, 9 maja 2016

W trójkę #1 Pierwszy dzień.

Czy da się wypić ciepłą kawę przy dwójce dzieci? Jasne! O ile jedno z nich śpi;) pierwszy poranek w trójkę rozpoczął się stękaniem głodnego Leona o 6. Wstaliśmy, nakarmiliśmy i przebraliśmy. W międzyczasie zrobiłam tą kawę, wstawiłam pranie i ogarnęłam sypialnię. Godzinę później Leo usnął w kołysce, a Jakubko przewracał się dopiero na drugi bok. Chyba pierwszy raz wstał nam o 8! Zjedliśmy śniadanie, powiesiłam pranie i posprzątałam kuchnię.

Stwierdziłam wtedy, że wszystko ma swoje podłoże. Mogłabym rozłożyć się na kanapie, powiedzieć że nie mam siły, że się nie wyspałam, głowa boli i w sumie takie usprawiedliwienie nie byłoby takie złe. Mąż też by pewnie zrozumiał (wiem, że tak, kochanie!). Ale po co? Wcale lepiej bym się wtedy nie poczuła. A tak to miałam w miarę ogarnięte mieszkanie, wszyscy byliśmy najedzeni, ubrani, a ja nawet dałam radę zrobić szybki make up.

Make up gotowy do wyjścia! Przyznam szczerze, że gdyby nie pustki w lodówce uniemożliwiające zrobienie obiadu pewnie zwlekałabym z tym wyjściem, a tak to okazało się, że strach ma tylko wielkie oczy. Jakubko zszedł za rączkę po schodach, w drodze trzymał się wózka, a z powrotem poczłapał w górę sam, trzymając się barierki. Ja w tym czasie niosłam Leosia, a zakupy znalazły swoje miejsce w torbie wózkowej. Daliśmy radę!


Teraz oboje śpią, ziemniaki gotują się na kopytka, a ja w końcu znalazłam czas, by dokończyć tego Posta, który tworzy się powoli od rana :) mam tyle zaległości, że głowa mała. Chciałabym Wam napisać o naszym porodzie, o dwudziestomiesięcznym Jakubku i o relacji Jakub - Leon. I jak o tych dwóch pierwszych konieczny jest oddzielny Wpis, tak o ostatnim napiszę Wam teraz - nie sądziłam, że będzie tak dobrze.

Leo jest noworodkiem wręcz idealnym. Kiedy jest najedzony i przebrany albo śpi, albo rozgląda się na boki. Na dobrą sprawę nie płacze, bo nawet na głód najpierw stęka, kręci się, wierci sapie i kiedy jest już naprawdę rozdrażniony uderza w płacz. Odłożony do kołyski potrafi usnąć sam. A Kuba? Kuba jest wspaniałym starszym bratem! Co prawda na początku, kiedy trzymaliśmy Leona zdarzało mu się podchodzić i go spychać, by samemu zostać przytulonym, ale gdy wypracowaliśmy kompromis, przytulając na raz dwójkę zrozumiał, że nasze ramiona są dla nich obojga. Że nie dzielimy uwagi. Że nie musi "stać w kolejce". Zaciekawiony patrzy, jak karmię, uśmiecha się widząc rano Leona, podaje smoczek, głaszcze po główce i jest pierwszy przy kołysce, kiedy usłyszy płacz. Powiem Wam, że sama nie wiedziałam, że można poświęcić tyle uwagi dziecku, karmiąc drugie. Że można w nocy ogarnąć dwójkę. No właśnie! Jakubko budzi się maksymalnie dwa razy na wodę, a Leo... również dwa. Nie wiem, możliwe, że się to zmieni. Przy zębach na pewno (Starszemu zostały dwie piątki, a u Młodszego widać już białe dolne jedynki ;p). Na razie jednak jest wspaniale. I niech tak będzie, jak najdłużej.

Niedługo po powrocie ze szpitala

Pierwsze chichotki
Kumpel

Zaraz odcedzę ziemniaki, przyszykuję kopytka, nakarmię Leosia, bo podejrzewam, że on pierwszy się obudzi, a potem wróci już R. i wybierzemy się na większe zakupy, bo będzie komu wnosić je na górę :)

a jak Wam minął ten poniedziałkowy poranek?

9 komentarzy:

  1. U nas wspólne spanie w łóżku, potem Olek pospał, zdążyłam zrobić kawę, pozmywać naczynia, podłogi, ugotować makaron do rosołu, bo zrobiłam go wczoraj na wieczór, nakarmić psa, zrobić porządek w szafce u Olka, bo odkładam tylko ciuchy tak rośnie i właśnie skończyłam pić kawę tą od 9 rano :) zimna, ale dobra.
    Zawsze ciekawe są relacje rodzeństwa, każdy mówi - OCH ZAZDROŚĆ, dziecko jest tylko dzieckiem, jak rodzic wychowa i nauczy, taki będzie, wcale nie musi zazdrościć, jeżeli tak jak wy macie ramiona dla obojga :)
    Pozdrawiam
    matkapolka89.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. <3 Jesteś wspaniałą mamą, cieszę się, że tak pięknie Wam się układa. Leoś jest przeuroczy i taki podobny do Jakubka! I... SERIO?? Widać mu jedynki? Ząbkuje??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz w brzuszku na usg bylo je widać, że już kiełkują. I rzeczywiście urodził się z białymi dziąsełkami. Jestem ciekawa kiedy wyjdą :D

      Usuń
  3. To cudownie, że tak świetnie sobie radzisz :) Jak widać strach ma tylko wielkie oczy. Oby tak dalej! Trzymam kciuki!

    PS. Leo jest przesłodki <3 i Jakubek oczywiście też ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastycznie ze doskonale sobie radzisz!!! Milo sie to czyta i napawa checia na drugiego bibasa ;). A starszy braciszek jest na medal!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super się to czyta. Pięknie sobie radzicie, ja mam wrażenie, że dzieci chyba potrafią wyczuć, jak mają się zachować, co by rodzice nie zwariowali.
    Kuba będzie wspaniałym starszym bratem, a Leonek jaki duży i śliczny ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Rany Marika, jestes urodzona matka! Ja do dzis tak nie ogarniam moich Potworkow oraz chalupy jak Ty! A mam ponad 3 lata praktyki jako podwojna matka... Jestem pod wrazeniem! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczekaj aż pojawi się post o gorszych dniach :D

      Usuń