wtorek, 18 kwietnia 2017

Akupunktura w ciąży - akupunktura podczas porodu

Prawie trzy lata temu, kiedy byłam jeszcze w ciąży z Jakubem na Blogu pojawił się Wpis o akupunkturze w ciąży. Powstał w wyniku tego, że z niej korzystałam, więc delikatnie naświetliłam temat, będąc ciekawa, czy również miałaś z nią kontakt. Co ciekawe jest to dość często wyświetlany Wpis. W końcu zebrałam się w sobie, by rozszerzyć temat i uzupełnić go o moje doświadczenia, odczucia.

Na początek oczywiście kilka suchych faktów.


Wiesz już, że akupunktura, to wkłuwanie cieniutkich igieł w określone punkty na ciele. Ma ona wiele zastosowań, w wielu dziedzinach. Jedną z nich jest właśnie okres ciąży. Pomaga ona przygotować ciało do porodu i zwiększyć odporność na bolesne skurcze macicy. Jest też stosowana w przypadku zatrzymania wody, zatrucia ciążowego, nudności, bólów i lęków. Może Ci też pomóc w przypadku zgagi i zmęczenia. A także zatrzymać krwawienie lub plamienie w pierwszych miesiącach ciąży. Z drugiej jednak strony stymulowanie niektórych miejsc na ciele może wywołać skurcze macicy, co potrafi doprowadzić do poronienia. Ważne więc, by korzystać z tych zabiegów u specjalistów. Przed zabiegiem upewnij się, że wyszkolony w tej sztuce ma doświadczenie z kobietami w ciąży. I by sesje nie były dłuższe niż 15-20 minut.




Osobiście skorzystałam z akupunktury u mojej położnej, która pierwsze zabiegi zrobiła u mnie w domu, a już kolejne w szpitalu, gdzie razem ze mną było jeszcze kilka kobiet. Był to okres letni, było bardzo ciepło, jednak nie wspominam tego czasu bardzo źle. Nie puchłam nad wyraz, czułam się naprawdę dobrze. Po zabiegach nie odczułam żadnych niepożądanych skutków. Szkoda tylko, że przynajmniej u mnie, nie pomogła w przyspieszeniu porodu ;)

Podczas porodu

Pomogła jednak już w jego czasie. To był długi dzień skurczów, na szczęście potem już ze znieczuleniem, gdzie w pewnym momencie akcja zwyczajnie zatrzymała się na pięciu centymetrach. Wtedy położna znów sięgnęła po akupunkturę, tym razem tylko na dłoniach. Po godzinie miałam już pełne rozwarcie i mogłam przeć. 

Podobno odpowiednio wcześnie zastosowana akupunktura, w pierwszym okresie porodu, może nawet zredukować stopień odczuwania bólu. Jeśli chcesz rodzić w pełni naturalnie, bez chemii, to może warto to rozważyć. Oczywiście i tutaj metoda ta jest w pełni bezpieczna dla matki i dziecka. Jednak nie można jej stosować u kobiet, które mają zaburzenia układu nerwowego, np. padaczkę lub choroby psychiczne. 



A jakie jest Twoje doświadczenie z akupunkturą? Stosowałaś, czy może tylko słyszałaś? Lub słyszysz o tej metodzie pierwszy raz?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz